Bariery przy tworzeniu szafy kapsułowej – cała prawda o kapsule

bariery przy budowaniu szafy kapsułowej

Bariery przy tworzeniu szafy kapsułowej – czy to możliwe? Jak wiecie, garderoba kapsułowa jest bardzo korzystnym rozwiązaniem – wspiera ograniczenie konsumpcjonizmu, eliminuje impulsywne zakupy, pomaga uporządkować zawartość szafy i spodoba się minimalistom. Ma jednak pewne minusy, o których pisałam tu. Oprócz tego, bywa że osoby chcące wprowadzić tę ideę napotykają na jakimś etapie schody. Zaczynają się wówczas zastanawiać, czy ten pomysł nadaje się dla nich. Dziś przedstawię Wam przeszkody w tworzeniu garderoby kapsułowej, które zebrałam podczas instagramowej ankiety i postaram się dać Wam odpowiedzi na te dylematy. Minimaliści mogą być zawiedzeni, bo w tym artykule znajdą się nawet kwestie zupełnie odwrotne, ale prawda jest taka, że mamy różne potrzeby, a idea garderoby kapsułowej naprawdę jest dla wszystkich, nie tylko dla minimalistów.

1| Koszty

Odpowiedź na ten punkt będzie najdłuższa, bo to hasło powtarzało się często i wydaje mi się, że to największy błąd w myśleniu o kapsule! Nie powiedziałabym, że stworzenie garderoby kapsułowej musi wiązać się z kosztami. Nie chodzi przecież o to, by wyrzucić wszystko, co mamy i kupić kapsułową kolekcję marki X (a właśnie, zauważyliście, że niektóre marki teraz mają takie chwyty marketingowe?). Wymiana garderoby absolutnie nie ma tu nic do rzeczy! Przechodzisz przez kroki tworzenia kapsuły. Najpierw porządki – powinieneś pozbyć się rzeczy zniszczonych, ale jeśli Twój budżet nie pozwala obecnie na zakup nowych ubrań w to miejsce, możesz je naprawić i dalej z nich korzystać. Ważne, by na tym etapie sprawdzić, czy rzeczy do siebie pasują, czy też każda jest z innej parafii (i to może być kłopot). Szafa kapsułowa nie oznacza posiadania tylko minimalistycznych ciuchów w neutralnych kolorach. Moja taka jest, ponieważ ja najlepiej czuję się w takich rzeczach. Ale w kapsule może być wiele kolorów, wzory i co tylko chcesz. Byle te rzeczy dawały się ze sobą miksować i były “do noszenia”, a nie tylko “do wyglądania na wieszaku”.

Druga sprawa, to dostosowanie kapsuły do codziennych aktywności i do własnego stylu. Jeśli lubisz styl sportowy zbuduj szafę wokół niego. Po prostu!

Trochę wydatków może być przy bazie ubraniowej, która jednak dobrze, żeby była w kapsule, bo inne rzeczy lepiej się wówczas “miksują”. Ale nikt nie powiedział, że baza ubraniowa musi być droga. Wiele osób zaopatruje się w second handach i znajduje tam takie rzeczy, że oko bieleje. Płaszcz Burberry za 25 złotych – to jest możliwe. Vinted, OLX czy lumpeksy mogą też być wybawieniem, gdy Twój budżet jest mały, ale nadal chcesz zdobyć rzeczy o wyższej jakości.

Szafa kapsułowa może być też bardzo mała, co oznacza, że nie musisz wiele posiadać ani wiele kupować. W tych wpisach są przykładowe kapsuły liczące wszystkiego po 19-10 strojów, łącznie z obuwiem i torebkami: (przykład 1, przykład 2, przykład 3, a nawet ten: przykład 4). Z tego da się zrobić naprawdę wiele strojów! Nie chodzi o to, by mieć te same ubrania, które są w przykładach prezentowane. Niech to będzie coś w rodzaju wzoru – podstaw pod niego swoje doły, góry, obuwie, a wyjdzie Ci Twoje własne równanie na szafę kapsułową. Trochę sprytu i przez większą część miesiąca tak będziesz żonglować zawartością szafy, że nikt się nie zorientuje, że masz mało ubrań. Jeśli jesteś mistrzem zabawy dodatkami (ja niestety nie jestem 🙁 ), to już w ogóle możesz wyczarować cuda. Obejrzyj film pod tym linkiem i niech Cię ta historia zainspiruje!

2| Mam dzieci i moje ubrania muszą być dostosowane na plac zabaw

Kapsuła przede wszystkim ma odzwierciedlać Twoje codzienne aktywności, więc zbuduj ją z takich ubrań, które pozwolą Ci czuć się swobodnie na placu zabaw, w parku itp. Zasada jest dokładnie taka sama: baza ubraniowa + reszta. Nie muszą to być przecież trencze, szpilki i sukienki, w to miejsce możesz wiosną postawić na wygodną parkę/cienką puchówkę/komfortowe jeansy i sneakersy. Coraz popularniejszy jest też trend pozwalający łączyć kilka stylów np. trencz z dresem. W kapsule chodzi głównie o sposób budowania szafy (baza ubraniowa + reszta), funkcjonalność zawartości (do chodzenia na co dzień) oraz o to, by rzeczy do siebie pasowały. A to, jaki jest jej styl – czy jest to szafa “francuska”, szafa sportowa, szafa biurowa itp. to kwestia wynikająca z analizy stylu życia (o tym tu). Drugą opcją jest utworzenie kliku mniejszych kapsuł – na co dzień, na wielkie wyjścia, po domu, na spacery itp.

3| Powściągliwość i wybór jej zawartości

Zanim przejdziesz do wyboru zawartości warto zastanowić się nad własnym stylem życia i zrobić ćwiczenie, które pomoże wyłonić najczęstsze aktywności (tu). Co do zasady kapsułę tworzymy pod życie, które mamy, a nie które chcielibyśmy wieść. To na pewno ułatwi wybór potrzebnych w kapsule rzeczy. Jeśli chodzi o powściągliwość w podjęciu tego wyzwania, to myślę, że jest niepotrzebna. Eksperyment kapsułowy można spokojnie zrobić na tym, co już się posiada np. przez tydzień czy dwa (przykład 1, przykład 2), wybierając rzeczy do takiej mini szafy kapsułowej i w tym czasie nosząc zaplanowane przez siebie zestawy.

4| Ilość rzeczy w szafie

Nie jestem pewna, czy autorce tej odpowiedzi chodziło o to, że ma zbyt mało czy zbyt dużo, ale stawiam na większą ilość. Proponuję najpierw zrobić gruntowne garderobiane porządki (ten wpis), bo a nuż ta ilość się jednak zmniejszy. A jeśli nadal pozostanie dużo, a chcesz spróbować korzystania z kapsuły, to nic nie stoi na przeszkodzie stworzenia maksymalistycznej kapsuły z dużą ilością rzeczy lub mini-kapsuł tygodniowych, by dobrze wykorzystać dużą zawartość szafy.

5| Wrażenie, że ciągle czegoś brakuje, by ją stworzyć

To wrażenie towarzyszy wielu osobom, nawet tym, które nie zakładają kapsuł. W ich przypadku kończy się to ciągłymi zakupami – i często cały czas “to nie to”. Na to może być kilka sposobów w zależności od przyczyn.

Po pierwsze trzeba się zastanowić, czy czegoś brakuje, by stworzyć kapsułę w ogóle, czy aby stworzyć kapsułę w y m a r z o n ą. To spora różnica, bo może się okazać, że bez problemu stworzysz kapsułę z tego co masz. Tak więc zrób to i zobacz, czy to w ogóle dla Ciebie. Nic nie stoi na przeszkodzie w zaplanowaniu kapsuły marzeń i dążeniu do spełnienia tego życzenia. Choćby poprzez zakupy “w stylu francuskim”, gdzie dokupujemy mało, rzadko, ale ponadczasowe elementy.

Kłopotem może być po prostu brak dobrej bazy, która pociągnie wszystko inne. Wtedy trzeba na jakiś czas porzucić inne zakupy i po prostu zbudować choćby najmniejszą bazę ubraniową.

Innym powodem może być też niepewność co do własnego stylu lub bycie na etapie jego poszukiwania. Tu trzeba trochę więcej cierpliwości i najpewniej dobrze jest zrobić krok wstecz i najpierw określić swój styl. Być może pomocny będzie ten wpis.

6| Kompulsywne kupowanie

Być może Cię zaskoczę, ale kompulsywne kupowanie nie jest przeszkodą w tworzeniu kapsuły. Jest dużą przeszkodą w tworzeniu minimalistycznej kapsuły, w realizowaniu ekologicznego podejścia do zakupów, w świadomym kupowaniu, ale nie w zbudowaniu sobie kapsuły jako takiej. Polecam wpis o metodach budowania kapsuły. Pokazuje różne podejścia bazujące na ilości rzeczy, jaką chcesz dysponować. Możesz co sezon zakupami budować sobie kapsułę od zera, jeśli masz na to ochotę. Osobiście popracowałabym z tematem, bo kompulsywne zakupy to coś, co w moim mniemaniu warto ograniczyć i ja idę inną drogą, ale byłabym nieuczciwa mówiąc, że jest to nawyk uniemożliwiający stworzenie sobie kapsuły. Może nawet warto, bo docelowo jednak uczy ona pewnego planowania i zarządzania zasobami, a z czasem duże zakupy mogą przestać być potrzebne.

7| Przekonanie, że kapsuła musi być tylko jedna lub że muszę być minimalistą

Jeśli chcesz, może być jedna. Jeśli Twoje potrzeby są inne, możesz mieć ich wiele. Ja, oprócz kapsuł sezonowych, mam jeszcze kapsułę sportową, tzw. odświętną kapsułę na wyjścia, ciuchy na spacery z psem oraz kapsułę po domu. Ułatwia to poruszanie się pomiędzy różnymi aktywnościami i pozwala lepiej utrzymać porządek w szafie.

Szafa kapsułowa często wiązana jest z minimalizmem. Ja sama z jej pomocą znacznie ograniczyłam zawartość szafy, ale po prostu miałam taką potrzebę. Nie ma narzuconej ilości ubrań w kapsule ani ilości samych kapsuł. To coś, co dostosowujesz do siebie i nie musisz do tego być minimalistą. Choć możesz być minimalistą estetycznym, czyli koncentrować się na tym, jak dane rzeczy wyglądają, a niekoniecznie na ich ilości.

8| Przekonanie, że musisz wyrzucić resztę ubrań/że nie będziesz mogła chodzić w tym, co już masz/masz sentyment do ubrań

Zebrałam w tym punkcie 3 bariery przy tworzeniu szafy kapsułowej, ponieważ odnoszę wrażenie, że chodzi w nich prawie o to samo. Z poprzednich punktów wiesz już, że nie musisz być minimalistą, by realizować tę ideę. Twoja kapsuła może być też bardzo duża, jeśli tylko ją ogarniesz. Dodatkowym sposobem na dobre wykorzystanie wszystkich ubrań jest budowanie mini-kapsuł na tydzień lub dwa. Do takich miniaturek możesz co tydzień wrzucać inne rzeczy. Ułatwi to codzienne ubieranie się (ograniczy ilość rzeczy spośród których będziesz wybierać strój) i jednocześnie pozwoli na proporcjonalne wykorzystanie ubrań. No i pamiętajmy – ubrania, z których aktualnie nie korzystamy nie są zamknięte na kłódkę. Jeśli będziesz mieć ogromną ochotę sięgnąć po coś leżącego w zakamarkach szafy, po prostu to zrób.

9| Kłopot ze zdobyciem zaplanowanych zakupów

Myślę, że to jest problem zakrojony dużo szerzej niż tylko na projekt kapsułowy, bo z tym borykają się też osoby, które po prostu chcą sobie kupić coś fajnego, co im pasuje i dobrze leży. Wracając jednak do kapsuł – sama znam ten ból i np. trzeci rok szukam czarnych balerin i póki co ani śladu. Do tego czasu wykorzystuję to, co mam i bacznie rozglądam się za poszukiwaną rzeczą. Nie mam tu dobrej rady, bo wiem, że kupowanie czegoś “żeby było” nie sprawdza się na dłuższą metę. Myślę jednak, że nie powinno to być ograniczeniem. Od 5 lat korzystam z garderoby kapsułowej i dopiero teraz zbliżam się do swojego ideału. Ale cały ten czas jednak moje kapsuły istniały i spełniały swoje zadanie.

10| Problem w doborze elementów (fasony, faktury, kolory etc.)

Jest kilka ogólnych zasad, które mogą być tu pomocne. Kapsuła to baza ubraniowa oraz pozostałe ubrania. W przypadku ubrań bazowych najlepiej postawić w pierwszej kolejności na klasyczne fasony bez ozdobników i wyrazistych faktur oraz jednolite kolorystycznie ubrania (nawet niekoniecznie neutralne, choć warto takie kolory mieć, bo są najbardziej uniwersalne). W przypadku pozostałych ubrań pada pytanie: co lubisz? Czy lubisz ubierać się klasycznie i bezpiecznie, czy też wolisz poszaleć z modą. W pierwszym przypadku nadal unikałabym bardzo wyrazistych faktur ubrań i ozdobnych krojów. Przy wzorach postawiłabym na prążek, kratę, jodełkę, groszki. W drugim przypadku, wybór jest już dowolny, ale pod warunkiem, że będziesz mieć pozostałe elementy potrzebne, by z tą szaloną rzeczą stworzyć ubiór, a najlepiej kilka.

Co do fasonów to w pierwszej kolejności takie, w jakich dobrze się czujesz, w drugiej – w jakich dobrze wyglądasz. Wspaniale, jeśli to są jedne i te same 🙂

11| Nie wiesz, ile czego powinno w niej być

Nie ma sztywnych zasad. Zależy to od tego, czy chcesz mieć kapsułę minimalistyczną czy nie. Ja lubię praktyczne kapsuły optymalne i skłaniam się w stronę minimalizmu, więc moje przykłady nie są zbyt ekstremalne i możesz ilości rzeczy albo dzielić albo mnożyć – w zależności od potrzeb. W tym wpisie znajdziesz ilościowy podział w bazie ubraniowej. W tych wpisach zobaczysz jak wyglądają przykładowe kapsuły i ile czego w nich jest: przykład 1, przykład 2, przykład 3, przykład 4, przykład 5.

12| Brak konsekwencji

Na brak konsekwencji metodą może być ta opisana w artykule jak wytrwać w postanowieniach (tutaj) oraz tym, jak zacząć przygodę z minimalizmem (tu), bo kroki są uniwersalne i można je przełożyć na dowolne wyzwanie. Z eksperymentu może jednak wyniknąć, że garderoba kapsułowa po prostu nie jest dla Ciebie. Zawsze to krok naprzód, bo zamiast wciąż się zastanawiać i próbować, możesz poszukać innego sposobu, który jest lepiej dostosowany do Twoich potrzeb i stylu życia. Niemniej zachęcam do podjęcia wyzwania, bo szafa kapsułowa to naprawdę super sprawa!

Czekam na Wasze komentarze pod postem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *