Ile torebek powinna mieć kobieta i czy to naprawdę ma sens?

Ile torebek powinna mieć kobieta

Ile torebek powinna mieć kobieta w szafie według znawców mody?

Podobno każda kobieta powinna mieć 5 torebek. Z naciskiem na conajmniej 5, lub 5 rodzajów torebek po X sztuk. A w zasadzie to 8, 10 lub 12, jeśli nie bierzemy pod uwagę samych funkcji, ale jeszcze super-trendy modele (razy X sztuk , rzecz jasna). Na tym blogu zdecydowanie nie idziemy w tę stronę. Zostańmy więc przy liczbie 5 sztuk w punkcie wyjścia naszych rozważań. W porównaniu do 12 do entej potęgi już zaczyna wyglądać to minimalistycznie (ha ha), ale zobaczmy, jakie, według znawców tematu, powinnyśmy mieć torebki i czy naprawdę taka ilość jest nam potrzebna?

Torebka na co dzień

Czyli po prostu torebka na każdą okazję, od wyjścia do sklepu, na zakupy, po niezobowiązujące spotkanie ze znajomymi. Coś, co po prostu chwytasz bez zastanowienia wychodząc z domu i wiesz, że w środku masz wszystko, co uważasz za potrzebne i jeszcze pasuje prawie do wszystkiego. Torba na co dzień może być mała i przyjmować postać tzw. torebki typu crossbody lub duża i wtedy najczęściej jest to tzw. shopperka. Oczywiście świat mody chce, bym miała obie.

Torebka do pracy

Czyli bardziej elegancka wersja dużej torby na co dzień. Najlepiej klasyczna, by wpisywała się dobrze w pracowniczy dresscode. Pojemna, żeby bez problemu weszła do niej rzecz formatu A4 (notatnik, laptop etc.).

Torebka sygnaturowa

Czyli taka, która najbardziej pasuje do Twojego stylu sygnaturowego, jednak z naciskiem, aby była bardziej trendy, więc siłą rzeczy nie może to być ta sama torba, której używasz na co dzień lub do pracy // WTF? – jeśli ma uzupełniać styl sygnaturowy, to powinna reprezentować look, który charakteryzuje Cię właśnie na co dzień, ale co tam, styliści przecież znają się lepiej. (o stylu sygnaturowym pisałam tu)

Torebka statement-piece, tak zwane IT Bag

To torebka, która jest bardzo fancy, trendy, a najlepiej od znanego projektanta. Odjazdowa sztuka, którą kupujesz i nosisz po to, żeby każdy Cię zauważył. Najlepiej kolorowa. Na marginesie, jest to torebka najbardziej narażona na to, że szybko stanie się niemodna, więc trzeba być dość ostrożnym podczas wyboru. Najlepiej sprawdzają się tu rzeczy w stylu vintage, a perfekcyjny stan pomimo upływu lat dodaje im jeszcze większego smaku. (Nie wiesz, czym jest statement piece? Przeczytaj tu.)

Torebka wieczorowa

Na wieczorowe wielkie i mniejsze wyjścia, do teatru, klubu, uroczystą kolację, wieczorną randkę. Niewielkich rozmiarów, elegancka, najlepiej klasyczna, która pomieści wyłącznie kilka rzeczy: klucze, pieniądze, szminkę. Do ręki lub na ozdobnym łańcuszku.

Torba – inwestycja

Bardzo droga torebka, na którą zbierasz jakiś czas, a potem wydajesz wszystkie oszczędności. Jest to szósta, nieoczekiwana pozycja na liście. Nie uwzględniłam jej w wyjściowej ilości, bo przyjęłam, że funkcję tej torebki określasz sama, czy wolisz zainwestować w torbę do pracy, na co dzień, na wielkie wyjścia itp., zatem może ona być każdą z wyżej wymienionych.

ILE TOREBEK POWINNA MIEĆ KOBIETA MINIMALISTKA I DLACZEGO NIE JEDNĄ?

Według mnie, praktycznej minimalistce spokojnie wystarczą 3, a tej bardziej radykalnej nawet 2 torebki. Dlaczego nie jedna? Po pierwsze torebka jednak niszczy się podczas codziennego użytkowania, po drugie nie zawsze potrzebujemy nosić dużą torbę, a do malutkiej nie zawsze zmieścimy wszystko, co jest nam potrzebne. Zatem:

JAKIE TOREBKI WARTO, BY MIAŁA MINIMALISTKA?

Duża lub średnia torebka na co dzień i do pracy

Taka, do której zmieści się format A4., być może nawet laptop. Według mnie najlepiej, by była to klasyczna shopperka, która posłuży nam na co dzień, gdy musimy zabrać ze sobą więcej rzeczy oraz jednocześnie wpisze się w pracowniczy dresscode.

Mała torebka crossbody

Mała, klasyczna prosta torebka typu crossbody na co dzień, najlepiej na skórzanym, nie łańcuszkowym pasku, bo wtedy będzie OK tak do biegania “po mieście”, jak i na nieoficjalne wieczorne czy dzienne wyjścia. Daje swobodę wolnych rąk, schowasz w niej to, co najpotrzebniejsze.

Torebka wieczorowa

Najlepiej kopertówka lub mała torebka na łańcuszku. Ma uzupełniać elegancki ubiór więc powinna obronić się nawet na bardzo formalnych imprezach.

Torebka dla minimalistki: Wersja dwutorebkowa

U idących w kierunku opcji posiadania tylko dwóch torebek najlepiej sprawdzi się shopperka i bardziej elegancka wersja torebki crossbody np. na wyjścia. Taki zestaw powinien wystarczyć i sprawdzić się na co dzień.

Torebka dla minimalistki: Wersja jednotorebkowa

Jeśli postawiłaś sobie za cel posiadać tylko jedną torebkę, która będzie w zupełności wystarczająca, myślę, że jest to wykonalne. To torebka, która jest wielofunkcyjna i bardzo dobrze wygląda tak na co dzień jak i w pracy, a przy odrobinie szczęścia, być może da się jej nadać wieczorowy look.

Jakie zasady powinna spełnić torebka minimalistki i dlaczego?

Minimalizm, który jest moją dewizą to nie tylko mała ilość, ale też wysoka jakość, co w praktyce oznacza mniej zakupów, bo dobrze wykonane rzeczy służą dłużej. Przywiązuję dużą wagę do minimalistycznego wyglądu rzeczy, ale to akurat jest już kwestią gustu i niech w tej sferze pozostanie.

Torebka dla minimalistki musi dać się dopasować do kilku okazji i wielu tzw. stylizacji. Najlepiej więc, gdy jest klasyczna, ma prosty wzór i fakturę oraz kształt/krój. Wskazane są neutralne kolory (czerń, brąz, szarość, granat), ponieważ wtedy ze wszystkim się spasuje. Taka torebka być może Ci się znudzi, ale na pewno nie wyjdzie z mody. Musi być wykonana z porządnego surowca, więc warto zainwestować w torebkę skórzaną. Plastikowe torebki, czyli te z eko skóry, niestety bardzo nieładnie się starzeją: np. schodzi z nich zewnętrzna warstwa, przecierają się na bokach i spodzie, załamują, pękają i tak dalej. Oznacza to, że po stosunkowo krótkim czasie trzeba je wymieniać na nowe. Renowacja takiej torebki nie jest możliwa. Torebki skórzane starzeją się szlachetnie, często nabierając eleganckiej patyny. Łatwo poddają się pracom renowacyjnym, a przy odrobinie dbałości, mogą służyć kilkanaście lat lub dłużej.

Ile torebek jest w mojej szafie?

Kiedyś całkiem sporo. Ponieważ wówczas szłam na ilość i minimalizm lubiłam tylko w wyglądzie, wybierałam torebki z imitacji skóry. Można więc powiedzieć, że wyeliminowały się same z szafy, po prostu szybko się zużywając. Obecnie mam 2 torebki, szukam trzeciej: średniej wielkości zamszową na co dzień (zamsz nie jest dobrym rozwiązaniem w przypadku bardzo eksploatowanej torby, ponieważ okazuje się, że najlepszy domowy sposób na wyczyszczenie torebki z zamszu to zanieść ją do pralni), małą zamszowo-skórzaną na pasku na wyjścia (paski do niej są dwa, skórzany i łańcuszkowy, co mnoży opcje), a obecnie rozglądam się za niedużą torebką crossbody, bo moja poprzednia zakończyła żywot (nie, nie była skórzana).

A według Was? Ile torebek powinna mieć kobieta? Ile Wy macie torebek? Macie jedną na co dzień czy po jednej na każdy dzień tygodnia? Czy uważacie, że łatwo Wam będzie zredukować ich ilość, czy też w ogóle nie zamierzacie tego robić?

Torebka dla minimalistki: polskie firmy oferujące minimalistyczne i klasyczne torebki: Balagan Studio, Molehill Goods, Mandel, Slava Varsovia.

ZAPISZ SIĘ NA NWESLETTER I OTRZYMUJ JEDEN MAIL W MIESIĄCU

To może Cię zainteresować

3 komentarze

  1. Ja się przyznam, ze jak widzę kolorowe torebki to one mnie strasznie kuszą. Szczególnie te w mocnym kolorze. Trudno się oprzeć. A potem. Iemoge się zdecydować, z która chodzić na co dzień.

  2. Przyznam, że przeraziłam się już samym tytułem – ile torebek?… Bo ja mam jedną. Od czterech lat jedna i ta sama nieśmiertelna czarna Chiara ze Słonia Torbalskiego. Pasuje do wszystkiego – do pracy, na wieczór, do miasta i na wieś.
    Kurczak…nawet nie zastanawiałam się nad zakupem drugiej….bo jedną już mam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *