Minimalistyczna szafa kapsułowa jesień 2020 – przykład #11

Minimalistyczna szafa kapsułowa jesień 2020

Moja minimalistyczna szafa kapsułowa na jesień 2020 długo była odkładana. Z racji utrzymywania się ciepłej pogody, długo była to szafa mieszana – trochę letnich ubrań w połączeniu z przejściowymi płaszczami i butami, a od czasu do czasu coś cieplejszego na wierzch. Jesień jednak za pasem i musiałam zrobić małe roszady w swojej garderobie. Już na dobre odwieszam trencze, a większość lekkich balerin po mału ląduje w pudełkach. Zostawiam jedne zamszowe na suche, cieplejsze dni. Nowością w mojej szafie są czarne skórzane sztyblety. Miałam problem z ich znalezieniem, ponieważ większość modeli, choć bardzo ładnych, strasznie powiększała mi stopę i stawała się elementem zbyt mocno przykuwającym uwagę. Botki są bardzo lekkie, nie wiem zatem, czy będzie możliwe używanie ich zimą. Biorąc pod uwagę fakt, że ostatniej zimy miała w ciągłym użyciu sneakersy (ach, wrocławski mikroklimat), to jest duża szansa, że i botki zaliczą zimową pogodę.

W tym roku jesienią zdecydowanie stawiam na “sweater weather”, powiększając zasoby o golf i dodatkowy sweter (być może dwa). Powstrzymałam się przed zakupem modnej w tym sezonie koszulo-kurtki, ponieważ akurat okryć wierzchnich mam całą kolekcję, co widać na załączonym obrazku. Nie ukrywam jednak, że jasna kurtka mogłaby nieco rozświetlić dość ciemną w tonacji kapsułę i że będę szukać czegoś co ją przełamie – być może będzie to spódnica.

Wpadnij w przyszłym tygodniu po przykład kapsuły w odcieniach beżu wraz z gotowymi zestawami!

Po zestawy z mojej kapsuły prezentowanej w tym wpisie, tradycyjnie zapraszam na mój instagram.

A tu inny przykład kapsuły na jesień

Moja minimalistyczna szafa kapsułowa na jesień 2020

Minimalistyczna szafa kapsułowa na jesień 2020

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *