Minimalistyczna szafa kapsułowa jesień 2020

Minimalistyczna szafa kapsułowa jesień 2020

Moja minimalistyczna szafa kapsułowa na jesień 2020 długo była odkładana. Z racji utrzymywania się ciepłej pogody, długo była to szafa mieszana – trochę letnich ubrań w połączeniu z przejściowymi płaszczami i butami, a od czasu do czasu coś cieplejszego na wierzch. Jesień jednak za pasem i musiałam zrobić małe roszady w swojej garderobie. Już na dobre odwieszam trencze, a większość lekkich balerin po mału ląduje w pudełkach. Zostawiam jedne zamszowe na suche, cieplejsze dni. Nowością w mojej szafie są czarne skórzane sztyblety. Miałam problem z ich znalezieniem, ponieważ większość modeli, choć bardzo ładnych, strasznie powiększała mi stopę i stawała się elementem zbyt mocno przykuwającym uwagę. Botki są bardzo lekkie, nie wiem zatem, czy będzie możliwe używanie ich zimą. Biorąc pod uwagę fakt, że ostatniej zimy miała w ciągłym użyciu sneakersy (ach, wrocławski mikroklimat), to jest duża szansa, że i botki zaliczą zimową pogodę.

W tym roku jesienią zdecydowanie stawiam na “sweater weather”, powiększając zasoby o golf i dodatkowy sweter (być może dwa). Powstrzymałam się przed zakupem modnej w tym sezonie koszulo-kurtki, ponieważ akurat okryć wierzchnich mam całą kolekcję, co widać na załączonym obrazku. Nie ukrywam jednak, że jasna kurtka mogłaby nieco rozświetlić dość ciemną w tonacji kapsułę i że będę szukać czegoś co ją przełamie – być może będzie to spódnica.

Wpadnij w przyszłym tygodniu po przykład kapsuły w odcieniach beżu wraz z gotowymi zestawami!

Po zestawy z mojej kapsuły prezentowanej w tym wpisie, tradycyjnie zapraszam na mój instagram.

A tu inny przykład kapsuły na jesień

Moja minimalistyczna szafa kapsułowa na jesień 2020

Minimalistyczna szafa kapsułowa na jesień 2020

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *