Co spakować na tydzień w Portugalii? Walizka minimalistki

co spakować na wyjazd do Portugalii

Drodzy czytelnicy, ten wpis jest mocno opóźniony “w druku”, ponieważ szkic powstał w roku przed pandemią i został zapomniany, a w pandemii nie było do czego nawiązać… Tymczasem jednak sytuacja się rozluźnia przed okresem wakacyjnym, więc może jednak będzie trochę na czasie.

Portugalia to wspaniała destynacja dla podróżujących, zwłaszcza tych, którzy chcą spędzić urlop 3 w 1 – trochę pozwiedzać, trochę poprzebywać na łonie natury i trochę poplażować. By to osiągnąć najlepiej udać się tam samolotem, a potem wynająć samochód i nieco pojeździć po kraju. Ja spędziłam ten tydzień właśnie w stylu 3 w 1 zwiedzając Lizbonę, Sintrę (skupisko zabytków na terenie przepięknego parku narodowego, raj dla osób lubiących leśne wędrówki) oraz spędzając trochę czasu na południowym wybrzeżu (dla mnie – najpiękniejsze plaże ever 😉 ). Niestety, z bólem przyznaję – nie mam zdjęć. Podróżowałam w mojej erze przedinstagramowej, gdzie zdjęcia robiłam oczami (dziś trudno mi w to uwierzyć, choć minęły raptem dwa lata, ale naprawdę nie miałam potrzeby fotografować). Tak więc skupmy się na samej walizce, a przy tym trzymam kciuki, żebyście mogli te piękne krajobrazy zobaczyć na własne oczy.

Maj to dobry miesiąc na wizytę w Portugalii ze względu na umiarkowane temperatury i równie umiarkowaną ilość turystów (pamiętajcie, że odnoszę się do roku przed pandemią). Pogodowo to takie połączenie wiosny z latem z silnym akcentem w postaci wiatru znad oceanu, więc nie tak łatwo spakować walizkę, by wziąć mało i jednocześnie być przygotowanym na każdą okazję.

Co spakować na tydzień w Portugalii?

Pakując walizkę trzeba wziąć pod uwagę kilka aktywności, które zresztą serdecznie Wam polecam:

zwiedzanie miasta w dzień – jeśli wybieracie się do Lizbony (a warto!), to trzeba wziąć poprawkę na wiatr, częste zasuwanie pod górkę, okropnie śliskie chodniki ułożone z kostki, które wyglądają bosko, ale najlepiej pokonywać je w trampkach :). Buty ze skórzaną podeszwą to już w ogóle nieporozumienie.
wieczorny spacer po mieście np. połączony ze smaczną kolacją 
zwiedzanie miejsc położonych w parkach, czy lasach, gdzie ze względu na okoliczności przyrody trzeba ubrać się wygodnie
podziwianie zachodu słońca nad oceanem (o tej porze roku zimny wiatr)
plażowanie

Czy w takim razie da się spakować w mały podręczny bagaż? Tak, zdecydowanie i to całkiem dobrze, nawet biorąc pod uwagę to, że suszarka, prostownica i kosmetyczka zajmują już 1/4 walizki. Jak wiecie, zabieram je ze sobą zawsze i wszędzie. W przypadku ubrań – klasyczny tryb postępowania nakazuje stworzyć mikro-kapsułę. Warto pokusić się o taki dobór rzeczy, by mogły się wzajemnie uzupełnić i można je było dowolnie miksować. Ja zdecydowałam się na luźny styl, ale na wieczorne wyjście też znalazło się kilka rzeczy.

Portugalia – walizka minimalistki

Moja walizka składała się z następujących rzeczy, które uzupełniały się wzajemnie, ale też kilka okazało się zbędnych:

Doły:

– jeansy (na sobie w podróży)
– drugie długie spodnie, ja wybrałam białe
– krótkie granatowe spodenki (praktyczne, ponieważ można przysiąść na plaży i nie pobrudzą się tak łatwo)

Góry z długim rękawem:

– szara bluza z kapturem (ewentualnie, gdybym nie była fanką bluz, mogłabym ją wymienić na rozpinany kardigan)
– bluzka w marynarskie paski 
– lniana koszula
– granatowy sweter

Koszulki z krótkim rękawem:

– szara
– biała x2
– w marynarskie paski

Obuwie:

– białe trampki
– baleriny nude (niestety ze skórzaną, niepodzelowaną podeszwą właśnie, dlatego też założone raptem kilka razy, na ich miejsce wolałabym drugie trampki na zmianę. To ze względu na aktywności: zwiedzanie, śliskie chodniki, plaża, i tak musiałam cały czas chodzić w trampkach :). Nawet jeśli komuś to nie przeszkadza, to problem powstaje, gdy np. buty zaleje fala…

Okrycia wierzchnie:

– granatowy trencz (można sobie darować w ostateczności, ale na wieczorne wyjście fajnie jest mieć)
– casualowa kurtka (do zwiedzania, wieczorem na plażę itp.)

oraz kostium kąpielowy na plażę: dla mnie ocean jest za zimny, ale byli chętni do kąpieli.

A także szara chusta, idealna na wietrzne dni, której zapomniałam, ale nie popełniajcie tego błędu 🙂

Może wydawać się, że rzeczy jest sporo jak na 7 dni, ale ze względu na wahania pogody, wiatr i różne aktywności w ciągu dnia, czasami musiałam 3 razy zmieniać strój – całkowicie lub częściowo. Podczas wycieczek, w aucie za to zawsze czekała jakaś dodatkowa warstwa odzieży (kurtka lub sweter). Tak więc przed Wami kilka przykładowych zestawów odtworzonych z pamięci, ale tak naprawdę trzeba było na bieżąco dostosowywać się do aury. A znad oceanu naprawdę wieje złem 🙂

 

 

Co spakować na wyjazd do Portugalii?
co spakować na wyjazd do portugalii
Co spakować na wyjazd do Portugalii?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *